Wyrwali panele fotowoltaiczne i spali w przyczepie - zatrzymał ich policjant na wolnym
Jednej nocy wyrwali panele fotowoltaiczne i przygotowali do wyniesienia. Kolejnej ich wizytę zarejestrowała fotopułapka. 25-latek i jego 2 lata młodszy kolega położyli się spać w przyczepie kempingowej. Zostali zatrzymani przez właściciela i jego znajomego, policjanta z komisariatu w Knyszynie.
Policjanci z białostockiej patrolówki dostali zgłoszenie o zatrzymaniu dwóch złodziei w domku letniskowym w okolicach Dobrzyniewa Dużego. Na miejscu na policjantów czekał właściciel z innymi osobami, którzy trzymali dwóch mężczyzn. Jak opowiedział, minionej nocy ktoś uszkodził mu płot i znajdujący się w środku domku piec kaflowy oraz wyrwał z instalacji fotowoltaicznej dwa panele. Sprawca pozostawił je w środku domku, przygotowując je do późniejszego wyniesienia. Zgłaszający przyjechał na działkę, jednak nikogo nie zastał i zabrał rozkręcone panele. Kolejnej nocy na zdjęciach przesyłanych przez fotopułapkę zauważył dwóch mężczyzn, którzy chodzili po jego działce. Wówczas poprosił o pomoc swojego znajomego, policjanta z posterunku w Knyszynie, który był przed służbą. Mężczyźni w towarzystwie dwóch znajomych pojechali na działkę i znaleźli śpiących w przyczepie kempingowej dwóch nieznanych mężczyzn. Obudzeni próbowali uciekać, jednak zostali zatrzymani. Okazali się nimi 25-latek i jego o 2 lata młodszy kolega. Obaj zostali przekazani interweniującym policjantom. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że 25-latek poszukiwany był przez sąd do odbycia 272 dni kary pozbawienia wolności za kradzież. Usłyszał zarzut usiłowania kradzieży w warunkach recydywy i trafił do jednostki penitencjarnej. Młodszy natomiast trafił do policyjnego aresztu. On usłyszy zarzut usiłowania kradzieży. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast w warunkach recydywy kara może zostać zwiększona o połowę.