Aktualności

Napad z nożem na stację benzynową. Zatrzymanym sprawcom grozi do 20 lat

Data publikacji 06.02.2026

Nawet do 20 lat kary pozbawienia wolności grozi dwóm mężczyznom, którzy w środku nocy zamaskowani weszli na stację benzynową, a jeden z nich grożąc pracownicy nożem, wyrwał z kasy szufladę z pieniędzmi i uciekli. W czasie ucieczki po drodze gubili monety. Policjanci znaleźli odzież, w której sprawcy dokonali rozboju. Decyzją sądu trafili na 3 miesiące do aresztu.

W połowie stycznia w środku nocy dyżurny białostockiej komendy otrzymał zgłoszenie od obsługi stacji benzynowej, że do środka wbiegł zamaskowany mężczyzna z kapturem na głowie. Napastnik podbiegł do kasy i grożąc nożem, wyrwał szufladę z pieniędzmi. Chwilę później uciekł z kolegą, który czekał na niego przed wejściem. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania napastników. W sprawę włączyli się również kryminalni z białostockiej komendy i komisariatu czwartego. Ustalili, że zamaskowany mężczyzna wszedł za linię kas i szedł w kierunku kasjerki z nożem, który trzymał w ręku nad głową. Mimo, iż na stacji byli inni pracownicy, napastnik zażądał wydania pieniędzy. Po chwili wyrwał kasetkę z kasy fiskalnej z zawartością około 1000 złotych i uciekł razem z czekającym na niego przed wejściem wspólnikiem. W czasie ucieczki mężczyźni gubili skradzione monety. Mimo, iż sprawcy mięli zasłonięte twarze, policjanci ustalili ich tożsamość. Okazali się nimi 43-latek i jego o 6 lat młodszy kompan. Mężczyźni zostali zatrzymani w mieszkaniu znajomej. W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli między innymi część ubrań, w które sprawcy byli ubrani w czasie rozboju, pistolet gazowy, naboje CO2 i dwa noże. Śledczy ustalili również, że podejrzewani mężczyźni pomieszkiwali także w innym miejscu. Tam w trakcie przeszukania znaleźli resztę ubrań napastników oraz inne przedmioty. Teraz policjanci ustalają, czy pochodzą one z innych przestępstw. Mundurowi ustalili również, że zatrzymani mężczyźni usiłowali dokonać rozboju pod koniec stycznia w jednym z osiedlowych sklepów. Wówczas jeden ze sprawców, również zamaskowany, wszedł i grożąc ekspedientce trzymaną w ręku butelką, zażądał wydania pieniędzy. Kobieta uniknęła napadu, gdyż wyciągnęła gaz, co spłoszyło przestępców. Po zatrzymaniu mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Prokurator nadzorujący śledztwo przedstawił im zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu oraz usiłowania rozboju. Sąd przychylił się do wniosku prokuratorskiego i obaj mężczyźni trafili na 3 miesiące do aresztu. Grozi im kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

Powrót na górę strony