Policjanci pomogli wyziębionym seniorom
Gdy na zewnątrz panują bardzo niskie temperatury, policjanci każdego dnia kontrolują miejsca przebywania osób w kryzysie bezdomności i odwiedzają tych, którzy mają swój dom, jednak znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Razem z innymi służbami i pracownikami organizacji pomocowych rozwożą ciepłe posiłki, ale również gdy tylko jest taka potrzeba, rozpalają w piecu, czy przygotują opał.
Każdego dnia policjanci sprawdzają miejsca przebywania osób w kryzysie bezdomności, ale również tych, którzy mają swój dom, jednak z różnych powodów potrzebują pomocy. Mundurowi z łapskiego komisariatu wspólnie z pracownikami Centrum Usług Społecznych w Łapach odwiedzają osoby potrzebujące, sprawdzają czy nie potrzebują pomocy i rozwożą im ciepłe posiłki. W czasie jednej z wizyt odwiedzili seniora, który znajduje się w w trudnej sytuacji życiowej. Mężczyzna, gdy tylko otworzył drzwi, słaniał się na nogach, miał trudności z chodzeniem. W jego domu było zimno i nie miał naniesionego opału. Policjanci wezwali na miejsce załogę karetki pogotowia, która zbadała schorowanego 76-latka. Na szczęście nie potrzebował hospitalizacji. Policjanci przynieśli mu węgiel i rozpalili w piecu. Senior otrzymał również ciepły posiłek. Dzielnicowi z białostockiej czwórki w czasie kontrolowania miejsc związanych z przebywaniem osób w kryzysie bezdomności. W opuszczonym pomieszczeniu gospodarczym odnaleźli wyziębioną kobietę. Powiedziała mundurowym, że jest osobą bezdomną i nie ma gdzie się podziać. Nie potrafiła powiedzieć, jak długo przebywa w tym miejscu. Wewnątrz pomieszczenia panowała bardzo niska temperatura. Tu również mundurowi wezwali na miejsce karetkę. Po zbadaniu kobieta nie wymagała hospitalizacji, a jedynie ciepłego miejsca, w którym mogłaby się ogrzać i zjeść ciepły posiłek. Policjanci przewieźli kobietę do ogrzewalni.


