Najpierw pili, później bili
Policjanci z białostockiej „dwójki” zatrzymali cztery osoby podejrzane o pobicie. Napastnicy zanim pobili kobietę razem z nią pili alkohol. Usłyszeli zarzut pobicia. Jeden z nich dodatkowo zarzut zmuszania do określonego zachowania oraz gróźb karalnych. Teraz za swoje postępowanie odpowiedzą przed sądem. Grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Do policjantów z białostockiej „dwójki” zgłosiła się kobieta, która poinformowała o tym, że została pobita w jednym z mieszkań na terenie miasta. Do zdarzenia doszło podczas spotkania towarzyskiego zakrapianego alkoholem. Najpierw mężczyzna rozpoczął kłótnie z 38-latką. Do sprzeczki dołączyły się jeszcze trzy kobiety będące w mieszkaniu. Chwilę później 40-latek zaczął być agresywny i wulgarny. Wyzywał, groził i wyganiał pokrzywdzoną z mieszkania. Gdy kobieta odmówiła opuszczenia lokalu, mężczyzna zaczął grozić jej wyrzuceniem przez okno oraz oblaniem wrzątkiem. Agresor by bardziej wystraszyć 38-latkę otworzył okno i włączył czajnik z wodą. Widząc jednak, że kobieta nie reaguje na jego polecenia zaatakował ją. Do bicia dołączyły także trzy jego kompanki. Bili pokrzywdzoną pięściami i klapkiem oraz szarpali za włosy. Pracujący nad sprawą funkcjonariusze ustalili tożsamość sprawców. Już po kilku dniach zatrzymali wszystkich w miejscach ich zamieszkania. Żadna z osób nie spodziewała się wizyty mundurowych. Trzy kobiety i mężczyzna trafili do policyjnego aresztu. Usłyszeli już zarzut pobicia, natomiast 40-latek dodatkowo zarzut zmuszania do określonego zachowania oraz zarzut gróźb karalnych. Za popełnione przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
