Tylko 3 godzin potrzebowali policjanci, by odnaleźć nastolatkę
Gdy znika dziecko, rodzicowi "osuwa się grunt pod nogami i zatrzymuje czas". To chwila, w której policjanci wdrażają wszelkie procedury, by jak najszybciej odnaleźć zaginionego. Każde takie zgłoszenie uruchamia wszelkie procedury poszukiwawcze i angażuje wszelkie środki, by zaginione dziecko bezpiecznie wróciło do domu.
O pomoc policjantów poprosił ojciec 13-letniej dziewczynki. Przekazał, że jego córka dzień wcześniej pod jego nieobecność uciekła z domu. Dodał, że zabrała ze sobą pieniądze, plecak i dowód osobisty. Przekazał też, że próbował szukać jej na własną rękę, jednak bezskutecznie. Kontaktował się ze szkołą, zbierał informacje wśród jej znajomych, jednak nadal nie wiedział, gdzie znajduje się córka, a jej telefon milczał. Natychmiast po zgłoszeniu sprawą zajęli się policjanci z białostockiej dwójki i rozpoczęli poszukiwania. Ustalili wszelkie możliwe miejsca, gdzie może przebywać zaginiona dziewczyna. Sukcesywnie sprawdzając wszelkie ślady, po około 3 godzinach odnaleźli 13-latkę. Przebywała w mieszkaniu koleżanki. Po odnalezieniu została przekazana swojemu tacie.
