Bez wiedzy właściciela zabrał samochód, gdy zadzwonił do niego dyżurny, sam przyjechał pod komisariat
Bez wiedzy właściciela zabrał samochód sprzed posesji i odjechał. Został zauważony przez policjanta, kiedy przejeżdżał obok komisariatu. Po telefonie dyżurnego , 30-latek przyjechał tym pojazdem pod komisariat. Został zatrzymany i usłyszał dwa zarzuty: zabranie pojazdu w celu krótkotrwałego użycia oraz zarzut niestosowania się do zakazu sądowego. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Do policjantów z komisariatu z Łap zgłosił się mężczyzna i przekazał, że samochód stojący przed posesją został skradziony. Dodał, że pojazd był otwarty, a kluczyki schowane były pod fotelem. W tym czasie był na spotkaniu urodzinowym, jednak nikt niczego nie widział, ani nie słyszał. Policjanci z patrolówki zaczęli poszukiwania opisywanego pojazdu. Chwilę później dostali informację od dyżurnego komisariatu, że przez okno zauważył jadący pojazd i rozpoznał kierowcę. Mężczyzna znany był policjantowi z wcześniejszych swoich konfliktów z prawem. Skontaktował się z nim telefonicznie. Po pewnym czasie mężczyzna, który zabrał pojazd przyjechał nim parking obok komisariatu. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach 30-letniego mieszkańca gminy Poświętne wyszło na jaw, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów obowiązujący do lipca tego roku. Mężczyzna był trzeźwy, jednak nie potrafił w racjonalny sposób wytłumaczyć mundurowym, dlaczego zabrał samochód. 30-latek został zatrzymany i usłyszał dwa zarzuty: zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia oraz zarzut niestosowania się do zakazu sądowego. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
