Złamał zakaz zbliżania się do byłej partnerki - trafił na 3 miesiące do aresztu
Do 5 lat kary pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który pomimo orzeczonego sądowego zakazu, nachodził byłą partnerkę w mieszkaniu, dzwonił i wysyłał smsy. Został zatrzymany przez policjantów z białostockiej patrolówki. Decyzją sądu trafił na 3 miesiące do aresztu.
Dyżurny białostockiej komendy otrzymał zgłoszenie od kobiety, która została zaatakowana przez swojego byłego partnera. Powiedziała, że mężczyzna przyszedł pod jej blok, szarpał ją i próbował wyrwać jej dziecko. Dodała, że mężczyzna ma sądowy zakaz zbliżania się do niej. Obawiając się go, uciekła do mieszkania. Na miejscu interweniowali policjanci z białostockiej patrolówki. W mieszkaniu czekała na nich zgłaszająca. Powiedziała, że gdy wyszła wyrzucić śmieci, jej były partner zaatakował ją, zaczął ją szarpać i próbował wyrwać jej dziecko. Policjanci zatrzymali mężczyznę przed blokiem. Okazał się nim 46-letni białostoczanin. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach mundurowi potwierdzili, że mężczyzna ma zasądzony zakaz zbliżania się do kobiety obowiązujący od blisko 3 lat. 46-latek trafił do policyjnego aresztu. Kryminalni z białostockiej dwójki ustalili, że mężczyzna od początku października ubiegłego roku w czasie obowiązującego zakazu sądowego, wysyłał listy, dzwonił z różnych telefonów, przesyłał smsy, ale również dobijał się do drzwi mieszkania, w którym przebywała razem z dziećmi. 46-latek usłyszał zarzut niestosowania się do obowiązującego zakazu. Decyzją sądu trafił na 3 miesiące do aresztu. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
