WŁAMALI SIĘ DO MIESZKANIA - TRAFILI NA 3 MIESIĄCE DO ARESZTU
Do 10 lat kary pozbawienia wolności grozi kobiecie i dwóm mężczyznom. "Korzystali" z mieszkania bez wiedzy właścicielki. Ukradli rzeczy z lokalu na łączną kwotę ponad 50 tysięcy złotych. Decyzją sądu trafili na 3 miesiące do aresztu.
Dyżurny białostockiej komendy został poinformowany o włamaniu do jednego z mieszkań w centrum miasta. Gdy właścicielka otworzyła drzwi do swojego mieszkania, zauważyła w środku kobietę i mężczyznę. Jeszcze przed przyjazdem patrolu 35-latek uciekł z lokalu. Natomiast mieszkanka Suwałk została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu. Pracujący nad sprawą kryminalni z „jedynki” ustalili, że 33-latka „korzystała” z mieszkania od początku marca. W tym czasie z lokalu zostały skradzione wartościowe rzeczy tj. biżuteria, sprzęt kosmetyczny, ładowarki oraz lampki. Właścicielka oszacowała straty na łączną kwotę ponad 50 tysięcy złotych. Funkcjonariusze podczas prowadzonych czynności ustalili dwóch mężczyzn, którzy przebywali w tym mieszkaniu. Kilka dni po zgłoszeniu zostali zatrzymani na terenie miasta, nie ukrywając zaskoczenia. Mężczyźni tłumaczyli, że to 33-letnia kobieta zaproponowała im wspólne zamieszkanie. Pomagali jej w sprzątaniu mieszkania. Jeden z mężczyzn miał przy sobie niewielką ilość narkotyków. Była to marihuana oraz "kryształ". Trafili oni do policyjnego aresztu. Cała trójka usłyszała zarzuty : zniszczenia mienia oraz kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy. Dodatkowo jeden z mężczyzn usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Decyzją sądu wszyscy trafili na 3 miesiące do aresztu. Za popełnione przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, która w warunkach recydywy może być zwiększona o połowę.

