Policjanci zatrzymali sprawców pobicia
Nawet do 5 lat kary pozbawienia wolności grozi dwóm nastolatkom, którzy pobili mężczyznę. Napastnicy bili go po głowie, a gdy się przewrócił, kopali po ciele. Wszystko dlatego, że zwrócił im uwagę, że zachowują się głośno.
Wczesnym rankiem o pomoc mundurowych poprosił mężczyzna, który chwilę wcześniej został pobity. Na miejsce pojechali policjanci z białostockiej patrolówki. Zgłaszający czekał na nich przed blokiem. Mężczyzna miał ranę na głowie, a na chodniku były plamy krwi i powyrywane włosy. Powiedział policjantom, że gdy wracał do mieszkania, przed klatką stało dwóch nastolatków, którzy głośno się zachowywali. Gdy zwrócił im uwagę, doszło między nimi do sprzeczki. W pewnym momencie dwóch agresorów rzuciło się na zgłaszającego i zaczęli go bić i kopać po głowie, wyrwali mu także włosy. Mimo, iż poszkodowany przewrócił się, nie przestawali go kopać. Po wszystkim uciekli do mieszkania. Na miejsce policjanci wezwali załogę karetki pogotowia, która przewiozła mężczyznę do szpitala. Mundurowi na klatce schodowej zastali mężczyznę, który miał ślady krwi na ubraniach. 19-latek przyznał się policjantom, że chwilę wcześniej razem z kolegą pobili mężczyznę. Dodał, że jego znajomy wszedł do lokalu. W środku znajdował się drugi napastnik. 18-latek również miał plamy krwi na ubraniach. Obaj agresorzy zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi. W chwili zatrzymania byli nietrzeźwi, obaj mieli ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Gdy wytrzeźwieli usłyszeli zarzut pobicia. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.